Przed słońcem czasem trzeba się chronić

Letnie, długie, ciepłe dni sprzyjają relaksowi na świeżym powietrzu. Promyki słońca omiatają budynki, ogrody, boiska i działki, fotony spadają na wszystko niczym krople wody podczas ulewy, fale światła trafiają w każdą nieosłoniętą powierzchnię. Owoce rumienią się dojrzewając w sadach, zboże złociście mieni się na polach, a wczasowicze brązowieją lub czerwienieją na plażach. Sielanka, wypoczynek, relaks i przyjemne ciepełko – oto obraz lata, jaki sobie wyobrażamy, gdy w zimny zimowy poranek przed pracą zamykamy powieki. Jednak słońce i ciepło, jak zresztą wszystko na świecie, ma także swoje minusy i może być niebezpieczne. Naturalnie, nie musimy się bać wychodzić na dwór latem, ale warto po prostu podjąć minimum wysiłku, aby się zabezpieczyć i mieć spokojne, bezproblemowe wakacje.

Uczulenie na słońce

Jednym z mniej przyjemnych niedogodności wypływających z intensywności letniego słoneczka jest uczulenie na promienie słoneczne. Być może cierpi na to aż 2,5 miliona Polaków. Alergia ta wywołuje objawy na skórze (tzw. fotodermatozy): wysypkę, plamy, swędzenie, zaczerwienienie, pokrzywkę słoneczną czy bąble. Najczęściej występują one na tułowiu, na twarzy, nogach i rękach. W przypadku cięższych objawów niezbędne jest leczenie u dermatologa, ponieważ nieleczone uczulenie może się zaogniać. Zapewne najlepiej byłoby w ogóle unikać promieniowania UV w takich przypadkach, ale nowoczesna medycyna oraz domowe sposoby pozwalają się do pewnego stopnia ochronić. 

W pierwszym odruchu po wystąpieniu zmian skórnych warto w jakiś sposób ochłodzić szczególnie oświetlone miejsca, najlepiej kosmetykami stosowanymi po opalaniu, zawierającymi nawilżacze i aloes. Inne przydatne substancje to m.in.:

  • maść z cynkiem – na osuszenie skóry, o ile nie dochodzi do jej łuszczenia,
  • okłady z mleka, jogurtu lub świeżego ogórka – pomagają na podrażnienia,
  • wapno – znany od dawna sposób na leczenie zmian skórnych wywołanych alergiami,
  • leki przeciwhistaminowe, tj. łagodzące objawy wszelkich alergii. Można je kupić bez recepty, występują najczęściej w formie małych tabletek.

Jest jednak rzeczą oczywistą, że lepiej zapobiegać, niż leczyć. W związku z tym najprostszym rozwiązaniem będzie odpowiednia dawka kremu z filtrem, szczególnie dla osób o jasnej karnacji. Ponadto, warto zażywać beta-karoten i selen na kilka tygodni przed wyjazdem na wakacje (choć u osób z alergią w zasadzie można przyjmować te substancje przez cały okres letni). Poleca się również “hartowanie” słońcem, czyli stopniowe zwiększanie ekspozycji na promienie UV (wydłużanie czasu przebywania na słońcu), już od wiosny.

słońce-bez-chmur-niebo-niebieskie-lato-upał
Najbliższa nam gwiazda jest zarazem życiodajna i niebezpieczna (w nadmiarze!).

Objawy uczulenia na słońce nie zawsze są wywołane bezpośrednio chorobą, mogą również być spowodowane innymi czynnikami. Na działania UV skórę uwrażliwia także antybiotyk tetracyklina, a także popularna aspiryna oraz zioło dziurawiec. Osoby z nowozrobionymi tatuażami powinny szczególnie się chronić, ponieważ proces tatuowania narusza wierzchnie warstwy naskórka, czyniąc skórę bardziej podatną na wszelkie podrażnienia. Szkodliwe może być również solarium i niektóre zabiegi kosmetyczne.

Osoby cierpiące na alergię na słońce mogą mieć objawy uczulenia również w pochmurne dni. Odpowiedzialne jest za to promieniowanie UVA, które przenika chmury, szyby i okna. Tak dolegliwa choroba wymaga już raczej poważniejszego leczenia farmaceutycznego pod kontrolą specjalistów. Również promieniowanie UVB może podrażniać skórę. Na ten rodzaj promieni bardziej wrażliwe są dzieci, u których zmiany skórne, np. rumień, mogą wystąpić mimo zabezpieczenia kremami z filtrem i innymi środkami. Podatność młodszych ludzi na uczulenie słoneczne wynika z faktu, że skóra u dziecka jest znacznie cieńsza i delikatniejsza. Najlepszą ochroną będzie tu po prostu ograniczenie ekspozycji na słońce.

Udar słoneczny

Jest niczym innym, niż ostatnim, można rzec kulminacyjnym, etapem przegrzania organizmu, jest odmianą udaru cieplnego. Nietrudno o niego, gdy temperatura regularnie przekracza 30-35 stopni Celsjusza, w południe być może dochodząc nawet do 40 – to zdarza się ostatnio coraz częściej w naszym kraju. Geneza jest prosta – przy tak dużym cieple (ponad 40 stopni wewnątrz ciała) organizm nie jest w stanie się samoistnie ochłodzić. Może wystąpić na skutek dużego wysiłku odbywanego w gorącym otoczeniu (hipertermia wysiłkowa), czyli np. uprawiania sportu latem w słoneczne dni lub po prostu dalece nadmiernej ekspozycji na słońce (zwłaszcza bez osłony na głowie czy karku). Na udar słoneczny, niezależnie od powyższych przyczyn, szczególnie narażone są osoby starsze, dzieci, ludzie cierpiący na cukrzycę, choroby serca i układu krwionośnego, otyłość lub osłabione po innych niedawnych chorobach oraz osoby pod wpływem alkoholu.

mężczyzna-upał-okład-słońce-udar-słoneczny
Udar potrafi być bardzo niebezpieczny, szczególnie przy coraz częstszych w Polsce upałach, gdy temperatura przekracza 35°C.

W porównaniu z uczuleniem na słońce, udar może być znacznie bardziej uciążliwy. Mniej ciężkie objawy to bóle i zawroty głowy, zmiany skórne, kurcze brzucha i mięśni kończyn, osłabienie i rozdrażnienie, a także nudności. Natomiast gdy pojawią się wymioty, dreszcze, zanik pocenia poprzedzony bardzo obfitym poceniem, duża gorączka, zaburzenia widzenia, oddychania bądź mowy, wysokie tętno, to jak najszybciej należy zapewnić pomoc specjalisty. Udar może prowadzić do utraty przytomności, w takim wypadku konieczne jest zdecydowanie wezwanie karetki pogotowia. Niestety, to nie wszystko – mogą bowiem wystąpić dodatkowo powikłania, wśród których głównym zagrożeniem jest niewydolność nerek (powodowana częściowo niedoborem płynów), wątroby lub układu oddechowego, a także w najgorszych przypadkach uszkodzenia mózgu i innych narządów.

Ochrona przed udarem słonecznym w najprostszym przypadku to po prostu odpowiednie “dawkowanie” sobie słońca, szczególnie w godzinach południowych. Poza tym kluczowe jest przyjmowanie płynów – najlepiej częste picie zwykłej wody. Warto zadbać także o ubranie – w szczególności nakrycie głowy.

Długotrwałe wystawienie na słońce – od zmarszczek po nowotwory skóry

Wiadomym jest, że z wiekiem na naszym ciele pojawia się coraz więcej zmarszczek. Jasnym jest też, że nie odpowiada za to żadna specjalna substancja, która byłaby produkowana w organizmie dopiero po przekroczeniu pewnego wieku. Dlaczego więc starsze osoby mają znacznie więcej zmarszczek, niż nastolatkowie? Odpowiedź stanowi wystawienie na słońce (poza genami, używaniem środków do pielęgnacji cery, stopniem zanieczyszczenia powietrza w otoczeniu i dietą) – jako jedyny czynnik bezwzględnie różnicuje on populację pomiędzy młodszych i starszych. Procesy starzenia cery przyspieszane są przez promieniowanie UV (w szczególności UVA). Zmniejsza ono zawartość kolagenu (doprowadza do produkcji enzymów rozkładających włókna kolagenowe) i elastyny (włókien sprężystych) oraz uszkadza fibroblasty – główne komórki skóry właściwej. Ponadto może odwodnić skórę i zaburzyć nieco krążenie krwi, co utrudnia jej regenerację. Jeżeli więc co roku intensywnie się opalamy, możemy na starość mieć bardziej pomarszczoną skórę.

skóra-opalenizna-spieczona-bez-filtra
Osoby o jasnej karnacji mogą doznać różnych nieprzyjemności związanych z nadmiernym wystawieniem na słońce nawet po 20 minutach przebywania na dworze bez ochrony.

Dążenie do posiadania ładnego, brązowawego od słońca koloru skóry może nieść znacznie poważniejsze ryzyko, niż tylko zmarszczki. Słońce jest bowiem czynnikiem ryzyka potęgującym szanse wystąpienia chorób nowotworowych. Niestety, nowotwory skóry stanowią najliczniejszą grupę wśród nowotworów złośliwych. Najpowszechniejszym jest czerniak, za który w największej mierze odpowiada nadmierna długotrwała ekspozycja na promienie słoneczne. Zwłaszcza osoby o jasnej karnacji są na niego narażone.

Dlaczego warto przebywać na słońcu?

Choć, jak opisaliśmy wyżej, promienie słoneczne mogą być szkodliwe, to trzeba też powiedzieć, że medal ma dwie strony i słońce ma także wiele dobrych dla zdrowia aspektów. W szczególności nasze samopoczucie czy psychika może wiele skorzystać letnią porą. Słońce sprzyja wydzielaniu serotoniny – tzw. hormonu szczęścia. Wpływa on bezpośrednio na nasz nastrój, a jego niedobór lub zaburzenie narządu produkującego go prowadzi nawet do depresji – stąd, w porach, w których nie ma zbyt wiele słonecznych dni, występuje dolegliwość zwana depresją sezonową. Psycholodzy i seksuolodzy polecają więc wychodzenie na słońce, aby nasz humor się polepszył. Również witamina D, produkowana na skutek uderzania promieni słonecznych w skórę, jest korzystna dla zdrowia. Może ona chociażby usprawnić wchłanianie wapnia i innych minerałów, co może mieć dobry wpływ m.in. na nasze zęby czy kości (chroni przed krzywicą, osteoporozą i mniejszymi mechanicznymi uszkodzeniami kości). W Polsce nasze organizmy mogą efektywnie produkować witaminę D mniej więcej w okresie od maja do września, zatem warto maksymalnie wykorzystać ten letni czas.

Jak zabezpieczyć się przed słońcem?

Już w czasach najstarszych cywilizacji, w słonecznych, pustynnych obszarach Mezopotamii i Egiptu, ludzie mieli silną potrzebę ochrony swojego ciała przed nadmiernymi dawkami promieni słońca. W szczególności używano ciekawego kosmetyku, który w pewnej części stosujemy również dziś – kohl. Wbrew pozorom, nie jest to słowo niemieckie, lecz akadyjskie. Substancję tę produkowano z galeny (siarczku ołowiu) i antymonitu. Czerniło się nią oczy na dolnych i górnych powiekach, co zapobiegało częściowo olśnieniu czy oślepieniu od słońca, chroniło przed infekcjami i odstraszało owady. 

Dziś mamy nieco bardziej wyrafinowane sposoby. Przede wszystkim, zadbajmy o odpowiednie nawodnienie. Szybki prysznic doskonale chłodzi, ale nawilża także skórę. W kwestii napojów, można próbować zmniejszyć spożycie płynów z dużą zawartością cukru i zwiększenie (nawet dwukrotne) ilości pitej wody. Pomaga także dobra dieta – bogata w owoce, złożona raczej z sałatek i lekkich posiłków, zamiast ciężkostrawnych steków (ich trawienie wydziela więcej ciepła).

Kolejny krok to dobieranie odpowiednich ubrań. Nie ma co stroić się obcisłe wdzianka – latem lepiej postawić na luz i przewiew oraz jasne kolory. Jeżeli ktoś bardzo nie chce się opalić, warto rozważyć noszenie długich rękawków. Materiały, z których ubrania warto nosić w ciepłe dni, to len i bawełna (zamiast tkanin syntetycznych). Kluczowe jest także posiadanie czapki, kapelusza lub chustki na głowę

Jeżeli nie chcemy poświęcać czasu i zawracać sobie głowy wszystkimi tymi przygotowaniami za każdym razem, gdy chcemy posiedzieć latem w ogrodzie, warto rozważyć zakup parasola. Jest to szczególnie dobre rozwiązanie w przypadku posiadania małych dzieci. Duży parasol to duży cień – wystarczający, aby zakryć np. całą powierzchnię piaskownicy, ogrodowego basenu czy innych elementów przydomowego placu zabaw. Można go też ustawić w miejscu na grilla czy na tarasie. 

Jeżeli czujemy w sobie ducha majsterkowicza, możemy pokusić się o zrobienie ogrodowego parasola samemu. Co prawda, trudno będzie sprawić, aby był on składany, niemniej, jeżeli wykonamy go z odpowiednim pietyzmem, będzie estetycznie wyglądał i nie będzie potrzeby chowania go latem. Szkielet parasola możemy wykonać z grubej belki jako słupa Na jego szczycie można dla ułatwienia przybić płaski, okrągły lub kwadratowy, kawałek drewna. Następnie używamy desek, które będą się promieniście rozchodzić od osi konstrukcji. Wystarczy odpowiednio przymocować je do czubka słupa lub do kawałka drewna, który tam wcześniej umieściliśmy. Do ich wsparcia możemy użyć cieńszych kijków, przybitych pod kątem nieco niżej do głównej belki. Wypełnieniem czaszy parasola może być mata z drewnianych listewek lub z bambusa, a nawet zwinięta w płachtę słoma. Dobrze nada się również jakakolwiek tkanina, która nie przepuszcza za bardzo słońca. 

Podstawa pod parasol ogrodowy

Niezależnie od tego, czy kupiliśmy parasol ogrodowy, czy też sami go zrobiliśmy, musimy solidnie osadzić go w dogodnym miejscu. Prawdopodobnie zwykłe wbicie go w ziemię skończy się upadkiem konstrukcji przy podmuchu wiatru. Ponadto, czasem chcemy ustawić parasol na płytkach lub innej twardej powierzchni. Potrzebna jest zatem solidna podstawa lub stojak. 

bambusowy-parasol-ogrodowy
Parasol może być wykonany z lekkich materiałów, takich jak bambus

W ofercie sklepu JumboShop znajdują się oba typy produktów. Przy odpowiednim wcześniejszym planowaniu ustawienia w ogrodzie, można zdecydować się na podstawę do parasola ogrodowego zakopywaną w gruncie na stałe. Na powierzchni pozostaje tylko płytka z otworami, do której przykręca się naziemną konstrukcję – nie musi być to parasol, równie dobrze może utrzymywać suszarkę lub dowolny słup, maszt czy belkę. Konkretny produkt powinno się dobrać pod masę tego, co ma być przymocowane oraz pod wymiary – do większych obciążeniach poleca się większą podstawę do parasola rozszerzajacą się u dołu.

Jeżeli chcemy mieć trochę więcej elastyczności, dobrym wyborem będzie stojak do parasola ogrodowego. Nadaje się on do okrągłych słupów – parasol utrzymuje się dzięki osadzeniu go w kilkudziesięciocenymetrowej rurze, którą poprzez podkładkę przykręca się albo do wyżej opisanej podstawy-bazy zakopanej w ziemi, albo bezpośrednio do utwardzonego gruntu (np. betonu). Jest to rozwiązanie szczególnie polecane w ogródkach kawiarni, barów czy restauracji, ponieważ wystarczy po sezonie odkręcić stojak od podłoża.

Korzystajmy z lata i pogody – ale bezpiecznie

Nie ma wątpliwości, że już dziś obserwowane letnie upały będą coraz częściej występować w naszym kraju, nawet w spotęgowanej formie w przyszłości, co ma związek z globalnymi zmianami klimatu. Jasnym jest też, że człowiek potrzebuje słońca. Nie tylko więc nie da się zupełnie uniknąć promieni słonecznych, ale nawet częściowo powinniśmy zażywać ich w odpowiednich dawkach. W związku z tym trzeba pomyśleć o odpowiedniej ochronie. Kremy, kosmetyki i ubrania są naturalnym wyborem w przypadku podróży czy spacerów, jednak w domu, ogrodzie czy restauracji możemy pozwolić sobie na prostszy sposób – parasol. Dobrze, mocno przytwierdzony do gruntu z pomocą podstaw lub stojaków, będzie chronił przed UV i wiatrem.

Komentarzy: 1

  1. Amelka
    21 lipca 2019

    Święta prawda słońce potrafi nieźle dać w kość. chyba pora zaopatrzyć się w parasol 😉

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Scroll to top